Czy zastanawiałeś(-aś) się kiedyś, jak daleko jesteś w stanie się posunąć, by zapisać swoje imię w historii?
Bo Ragnar wie. I nie waha się postawić wszystkiego – rodziny, lojalności, a nawet duszy – by sięgnąć po wieczną chwałę.
„Wybraniec Odyna” Daniela Komorowskiego to książka, po którą sięgnęłam z ciekawości, ale już po kilkunastu stronach przepadłam całkowicie. Jeśli miałabym porównać tę powieść do czegoś namacalnego, byłby to chłodny, stalowy miecz: ostry, surowy, bezwzględny, a przy tym pięknie wykuty. Komorowski zabiera nas do XI wieku - świata brutalnych wikingów, w którym nie ma miejsca na słabość, a krew przelana w walce to cena za legendę.
Ragnar to bohater z krwi i kości. Zdeterminowany, odważny, czasem wręcz bezwzględny – ale też ludzki w swoich rozterkach. Jego historia nie zaczyna się od wielkości. Jest dopiero trzeci w kolejce do tronu, a jednak gdzieś na horyzoncie już majaczy jego przeznaczenie. Pomazaniec Odyna, człowiek, który pragnie czegoś więcej niż tylko zaszczytów – on chce nieśmiertelności w pieśniach skaldów.
Komorowski pokazuje, że droga do władzy nie prowadzi przez uścisk dłoni i polityczne sojusze, tylko przez pole bitewne usiane trupami. Opisy walk są tu plastyczne i brutalne. Autor nie szczędzi nam szczegółów – słychać zgrzyt metalu, czuć zapach krwi i dymu. Ale ta brutalność nie jest przesadzona – ona jest wpisana w realia epoki. To, co dla nas dziś szokujące, wtedy było normą.
Zaskoczyło mnie, jak mocno książka angażuje emocjonalnie. To nie tylko opowieść o władzy, ale też o zdradzie, utracie, braterskiej rywalizacji i cienkiej granicy między lojalnością a ambicją. Komorowski nie daje nam jednowymiarowych postaci. Nawet król – ojciec Ragnara – pokazany jest z ogromną empatią. Chce pokoju, chce sprawiedliwości… ale świat wikingów nie zna tych pojęć.
Świetnie wypadają także wątki dotyczące wierzeń nordyckich. Nie są jedynie dodatkiem, tłem, ale integralną częścią fabuły. Odyn, runy, rytuały – to wszystko nadaje historii głębię i sprawia, że jeszcze łatwiej zanurzyć się w ten świat.
To, co mnie szczególnie ujęło, to fakt, że „Wybraniec Odyna” nie jest książką tylko dla fanów historii. Nie musisz znać topografii dawnych krain czy rodowodów władców Skandynawii. Wystarczy, że lubisz dobrze napisaną, pełnokrwistą opowieść z wyrazistymi bohaterami i realiami, które nie zostały ugrzecznione dla wygody czytelnika.
To książka, która zmusza do refleksji. Czy każda ambicja musi prowadzić do tragedii? Czy chwała warta jest każdej ceny? I co zostaje po nas, kiedy odpadną złudzenia, a zostanie tylko cisza po bitwie?
Daniel Komorowski stworzył opowieść, która działa na wszystkie zmysły. To książka, która nie tyle się czyta, co przeżywa.
Ocena: 9/10
Współpraca reklamowa | Daniel Komorowski | Wydawnictwo REPLIKA

Brak komentarzy: