Czy można naprawdę uciec od przeznaczenia, jeśli w twoich żyłach płynie krew przeklętej rodziny?
Z takim pytaniem weszłam w świat „Arabskiej klątwy” - ostatniego tomu monumentalnej „Orientalnej sagi” autorstwa Tanyi Valko. To nie była tylko lektura. To była emocjonalna burza, która porwała mnie od pierwszych stron i nie puściła aż do końca.
Czytając tę powieść, miałam poczucie, że jestem świadkiem historii prawdziwej, niemal dokumentalnej. Tanya Valko ponownie otwiera przed nami drzwi do świata pełnego kontrastów - intensywnych uczuć i brutalnej rzeczywistości, głębokiej duchowości i bezlitosnych norm społecznych. Tym razem stawką nie są tylko miłość i szczęście - to opowieść o walce z demonami przeszłości, społecznym wykluczeniem i... klątwą, której nie sposób jednoznacznie zdefiniować.
Dorota, znana już z poprzednich tomów, wraca jako dojrzała kobieta, ale wciąż z tą samą bezkompromisowością. Czytelnik obserwuje jej zmagania z losem, z miłością i lojalnością, z trudnymi decyzjami, które muszą zostać podjęte, niezależnie od wieku. Czułam jej zmęczenie, ale i siłę. Podziwiałam ją i jednocześnie bałam się o nią - bo świat przedstawiony przez Valko nigdy nie oszczędza swoich bohaterów.
Marysia i Daria - siostry uwikłane w miłosny trójkąt z Hamidem Binladenem - pokazują, jak bardzo można się pogubić, kiedy serce prowadzi nas wbrew rozsądkowi. Ten wątek był dla mnie szczególnie trudny, bo zmuszał do moralnej refleksji: gdzie kończy się miłość, a zaczyna egoizm? Czy można zbudować szczęście na cierpieniu kogoś innego? Tanya Valko nie daje prostych odpowiedzi - i za to ją cenię najbardziej.
Nadia Binladenówna to dla mnie najmocniejszy akcent tej książki. Wyzwolona, silna i pyskata - a jednak wciąż szukająca siebie. Jej relacja z byłym mężem Mabrukiem i bratem Adilem to nie tylko dramat rodzinny, ale też odważne pokazanie sytuacji osób LGBTQ+ w krajach, gdzie bycie sobą może kosztować życie. Valko mówi o tym głośno, bez filtra i bez litości. Ten wątek zostaje z czytelnikiem na długo.
Autorka porusza też inne trudne tematy - in vitro w kulturze muzułmańskiej, przemoc domową, zamknięte systemy patriarchalne, terroryzm, który wdziera się w życie zwykłych ludzi, oraz siłę pieniądza, który potrafi niemal wszystko - oprócz kupienia szczęścia. To książka, która boli. Ale też otwiera oczy. I serce.
Styl Valko to mieszanka prostoty i emocjonalnego ładunku, który trafia prosto w punkt. Akcja pędzi, zwroty akcji zaskakują, a każda postać jest wielowymiarowa. „Arabska klątwa” to piękne, mocne i godne zakończenie sagi, która zmieniła moje spojrzenie na świat Orientu. To historia kobiet - silnych, zagubionych, walczących - ale też historia ludzi, których codzienność jest zupełnie inna niż nasza.
Jeśli jeszcze nie sięgnęliście po „Orientalną sagę”, nie bójcie się zacząć od końca. Ten tom broni się sam - a potem gwarantuję, że będziecie chcieli wrócić do początku.
Ocena 9/10
Współpraca reklamowa | Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Brak komentarzy: