Co zrobiłabyś, gdybyś musiała zaufać obcemu mężczyźnie, który wkradł się do twojego domu ? 


To pytanie nie dawało mi spokoju, gdy tylko zaczęłam czytać „Zmyślonego” Eweliny Dobosz. I choć początkowo wydawało mi się, że wiem, czego się spodziewać - przecież autorka słynie z emocjonalnych rollercoasterów - szybko przekonałam się, że tym razem przygotowała dla nas coś zupełnie innego. Coś, co mąci w głowie, kradnie sen i zostawia z sercem bijącym szybciej niż powinno.


Ewelina Dobosz stworzyła historię, która balansuje na granicy thrillera i romansu, ale nie jest to zwykła opowieść o zauroczeniu w cieniu niebezpieczeństwa. To psychologiczna gra, która rozgrywa się w zamkniętej przestrzeni - domu, który z azylu staje się pułapką. Główna bohaterka, dziewiętnastoletnia Weronika, po śmierci mamy zostaje zupełnie sama. Samotność w tym wydaniu boli - nie jest romantyczna ani pełna wolności. Jest brutalna, surowa i cicha. A jednak, właśnie w tej ciszy zaczyna się dziać coś, co sprawia, że nie mogłam oderwać się od książki.


Tajemniczy mężczyzna, który pojawia się w jej domu, jest zagadką samą w sobie. Pociągający i niebezpieczny. Od samego początku wytwarza się między nimi napięcie - mieszanka fascynacji, niepokoju i nieuchwytnej więzi. To nie jest klasyczny motyw „on ją chroni, ona mu ufa”. To relacja podszyta lękiem i pytaniem: czy to wszystko dzieje się naprawdę, czy może to tylko zmyślona rzeczywistość Weroniki?


Dobosz perfekcyjnie buduje atmosferę - duszną, gęstą, z każdą stroną coraz bardziej niepokojącą. Im więcej dowiadujemy się o Weronice i jej przeszłości, tym bardziej zaczynamy się zastanawiać: komu można zaufać? Czy zło rzeczywiście przychodzi z zewnątrz, czy może mieszka w nas? A kiedy na horyzoncie pojawia się morderstwo i wieść o przyjaciółce Weroniki, która została znaleziona martwa, napięcie sięga zenitu. Bo wtedy zadajemy sobie to jedno, najważniejsze pytanie: czy Zmyślony naprawdę istnieje, czy może… to ona jest kluczem do wszystkiego?


To książka, która wywołuje ciarki - i to nie tylko za sprawą zagadki kryminalnej. To historia o samotności, potrzebie bliskości, o tym, jak łatwo pomylić miłość ze strachem, a prawdę z iluzją. Ewelina Dobosz po raz kolejny udowodniła, że potrafi pisać książki, które uzależniają - ale tym razem zrobiła to z nową siłą, wyłamując się z utartych schematów.


Zakończenie? Szokujące, bezkompromisowe. I zostawia czytelnika z jednym: głodem na więcej.


Jeśli lubisz książki, które ciągle cię testują, zaskakują, igrają z twoimi emocjami, a jednocześnie podsuwają pytania, których może wcale nie chcesz sobie zadawać - sięgnij po „Zmyślonego”. 


Ocena 8/10


Współpraca reklamowa | Wydawnictwo Werbel





Brak komentarzy: