piątek, czerwca 13, 2025
Bagna. Fakty, wierszyki i inne wybryki - Małgorzata Strzałkowska Joanna Kenecka
Czy kiedykolwiek zastanawiałeś(-aś) się, co kryje się w gęstwinie trzcin, pod taflą błota i wśród szuwarów? Czy bagna to tylko nieprzyjazne topiele, czy może… zaczarowane krainy pełne życia i magii?
„Bagna. Fakty, wierszyki i inne wybryki” Małgorzaty Strzałkowskiej z ilustracjami Joanny Keneckiej to książka, która kompletnie mnie zaskoczyła – i mówię to z pełnym przekonaniem. Bo choć uwielbiam literaturę dziecięcą, rzadko trafiam na pozycję, która z takim wyczuciem łączy walory edukacyjne, literacką jakość i wizualny zachwyt. To więcej niż książka. To podróż – pełna śmiechu, refleksji, i… mokradeł oczywiście!
Autorki zabierają nas w świat, który zazwyczaj pomijamy. Bagna kojarzą się z czymś mrocznym, trudnym do oswojenia, może nawet trochę strasznym. Ale już od pierwszych stron okazuje się, że to wcale nie jest smutna, wilgotna pułapka, tylko miejsce kipiące życiem. W towarzystwie dowcipnych krasnoludków z transparentami (tak, serio!), wierszyków z przytupem i cudnych ilustracji zanurzamy się w świat, którego wcześniej po prostu nie znaliśmy.
Każda strona to uczta – dla oka i dla wyobraźni. Joanna Kenecka stworzyła ilustracje, które aż się proszą, żeby je podziwiać dłużej. Są szczegółowe, kolorowe, z poczuciem humoru i taką dziecięcą wrażliwością, która trafia nie tylko do najmłodszych. Sama kilka razy łapałam się na tym, że wracałam do jakiejś strony tylko po to, by znów obejrzeć każdy liść i każdą żabkę.
A teksty? Małgorzata Strzałkowska jak zwykle czaruje słowem. Jej rymowanki są zabawne, błyskotliwe i – co najważniejsze – pełne wiedzy. Bo ta książka naprawdę uczy. Dowiedziałam się z niej, czym jest paludologia (!), jak powstają bagna, dlaczego są tak ważne dla klimatu i czemu absolutnie nie wolno ich osuszać. Wiedzieliście, że bagna oczyszczają powietrze i magazynują wodę? Albo że są domem dla rosiczek, traszek i żurawin? No właśnie. Ja też nie.
I to jest w tej książce najpiękniejsze – że można się śmiać, podziwiać obrazki, a przy okazji nauczyć się więcej niż z niejednej „poważnej” publikacji. Dla dzieci to przyjemność, dla dorosłych zaskoczenie. A dla wspólnego, rodzinnego czytania – złoto.
Ta książka to hymn pochwalny dla natury, ale też subtelny apel o jej ochronę. O tym, żeby nie lekceważyć tego, co na pierwszy rzut oka niepozorne. Żeby patrzeć uważniej – i z szacunkiem. Nawet na błoto.
Ocena: 10/10 – za mądrość, lekkość, piękno i radość, które wylewają się z każdej strony. To jedna z tych książek, do których chce się wracać – i które zostają w głowie na długo.
Współpraca reklamowa | Wydawnictwo Media Rodzina

Brak komentarzy: