Jak Ci minęły święta? Udało Ci się wypocząć, czy jesteś zmęczony/-a tak samo jak ja? 😅
Książkowo podczas świąt udało mi się przeczytać jedynie „Już mnie nie oszukasz” Harlana Cobena i muszę przyznać, że z niecierpliwością czekam na Netflixową ekranizację tej powieści!
„Już mnie nie oszukasz” to może delikatnie naciągany, ale i zarazem fascynujący thriller psychologiczny, w którym Autor wciąga nas w genialną oraz emocjonalną grę.
Fabularnie powieść wciąga już od pierwszych stron i krok po kroczku prowadzi nas do rozwikłania ciekawej zagadki, która momentami fascynuje, a także zaskakuje. Autor stopniowo buduje napięcie, dodaje bondowe pościgi, sensacyjne zrywy i nieprzewidywalne zwroty. To wszystko sprawia, że od książki naprawdę ciężko się oderwać, a postać głównej bohaterki staje się Czytelnikowi bardzo bliska.
Maya, bo tak właśnie kobieta ma na imię to postać, która wzbudza wiele emocji. Poznajemy jej demony przeszłości i w pewnym momencie nawet ubolewamy nad jej losem. To jak Coben bawi się z nią, a zarazem i z nami w kotka i myszkę jest czymś niesamowitym! Czytając historię Mai ciągle zastanawiałam się o co w tym wszystkim chodzi. Zadawałam sobie pytania czy jej niby zmarły mąż naprawdę żyje? Czy ktoś sfingował jego śmierć? Kogo w takim razie pochowano? Komu tak naprawdę Maya może ufać? Komu ja mogę zaufać, aby rozwikłać tę zagadkę?
Wiele niewiadomych, jeszcze mniej odpowiedzi i zakończenie, które ściska serce, wbija w fotel i jest totalnym zaskoczeniem! To tymi słowami w skrócie można opisać „Już mnie nie oszukasz”. Dlatego jeżeli uwielbiasz thrillery to koniecznie musisz zatracić się w tej historii. 𝗣𝗢𝗟𝗘𝗖𝗔𝗠!
Cyferkowo: 7/10
Współpraca reklamowa | Wydawnictwo Albatros

Brak komentarzy: