Fabularnie „Elita zabójców” została bardzo ciekawie napisana i przemyślana. Przyjemnym zaskoczeniem był dla mnie fakt, że wyjątkowo nie bił tutaj z każdej strony absurd co miało miejsce w poprzednich tomach. Oczywiście wspomniane absurdy dalej mają miejsca, a Jack jest niezniszczalny jednak tym razem jest tego na tyle mało, że nie rzutowało mi to negatywnie na odbiór fabuły. Ba! Momentami nawet udało się Autorowi zasiać we mnie ziarno niepokoju o to czy Jack tym razem aby nie zginie! 

Miło było przenieść się do przeszłości głównego bohatera i „na żywo” poznać jego przyjaciół z elitarnej i bardzo wyjątkowej grupy specjalnej. Ich sylwetki zostały ciekawie przedstawione i dopracowane. Tak naprawdę można powiedzieć, że tym razem nie otrzymujemy w książce jednego Jack’a, a kilku… Do tego pojawią się sylwetki kobiece, których zarys bardzo przypadł mi do gustu! Są to postacie stworzone na kanwie moich „must have” kobiecych postaci. 


„Elita zabójców” to gwarancja szybkiej akcji, pościgów, nierównej walki, a nawet łez. Jeżeli lubicie książki, które zaskakują i momentami nie sposób przewidzieć co jeszcze może się wydarzyć to polecam serię o Jack’u. 


Cyferkowo: 7/10


Współpraca reklamowa | Wydawnictwo Albatros 






Brak komentarzy: