„Listy Świętego Mikołaja” to zbiór listów, które Tolkien pisał do swoich dzieci w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Są to reprodukcje nie tylko listów, ale i znaczków, kopert czy cudownych ilustracji, dzięki czemu możemy podziwiać pomysłowość Autora. 


Całą korespondencja napisana jest pięknym językiem i widać, że elementy listów zostały bardzo dobrze przemyślane. Tolkien wczuwa się w nich w postać Mikołaja, Niedźwiedzia Polarnego czy Elfa, ale z całości i tak najbardziej czuć ogromną miłość ojca do swoich dzieci. To ile trudu włożył w to, aby jego dzieci mogły poczuć prawdziwą magię świąt i poprowadzić korespondencję z samym Mikołajem, czy jego kompanami jest naprawdę cudowne. Widać, że same dzieciaki były tym faktem niezmiernie uradowane, bo z listów wynika, że same rozpoczynały korespondencję z Mikołajem już przed świętami, aby móc troszeczkę dłużej z nim popisać. 


Postacią, którą najbardziej mnie zauroczyła był oczywiście Niedźwiedź Polarny. Śmiało można nazwać go „kozakiem”, a jego wtrącenia i błędy ortograficzne zawierają ogromną dawkę humoru przy czym nie jeden trafny komentarz potrafi rozczulić. 


Zaskoczeniem było dla mnie odnajdywanie wśród listów postaci z uniwersum stworzonego przez Tolkiena. Są to pierwsze szkice świata, który miał się pojawić w trylogii Władcy Pierścieni, który obecnie zna chyba każdy z nas. Takich nawiązań do realnego życia Autora było znacznie więcej. Pisał on o wojnie, która miała wtedy miejsce, ale i tak najmocniej było czuć, że trapi go brak czasu dla dzieci. Niejednokrotnie nawiązywał do tego, że Mikołaj jest strasznie zapracowany i ze słów tych bił ogromny smutek oraz żal do samego siebie. 


„Listy Świętego Mikołaja” to niezwykła i wzruszająca pozycja nie tylko dla fanów Tolkiena. Nowe wydanie listów jest naprawdę cudowne. Twarda oprawa, ozdobna obwoluta, czerwona tasiemka i to wszystkie misternie wykonane repliki sprawią, że każdy posiadacz książki poczuje się wyjątkowo. Uważam, że to idealny prezent do czytelnika w każdym wieku. 𝗣𝗢𝗟𝗘𝗖𝗔𝗠!


Cyferkowo: 8/10


Współpraca reklamowa | Wydawnictwo Zysk i S-ka




Brak komentarzy: