Lubicie gdy autorzy, czy reżyserzy Was zaskakują? 

Gdy otrzymujecie coś czego kompletnie się nie spodziewaliście? 

Uwielbiam książki, które totalnie mnie zaskakują. Kocham, gdy autorzy dają mi coś, czego kompletnie się nie spodziewałam, a całość jest skomplikowana oraz złożona, a zarazem banalnie prosta. Dokładnie tak jest w przypadku książki „Dom” Rafała Cichowskiego 


Czaja ma poukładane życie - dziewczynę, pracę w obiecującym start-upie i pełen spokój. Jednak splot wydarzeń powoduje, że jego życie wywraca się do góry nogami, a mężczyzna jest zmuszony wrócić w strony od których tak bardzo chciał uciec. Zmuszony jest wrócić do… domu. 


„Dom” to tak naprawdę historia z życia wzięta. Jest to historia pełna młodzieńczych marzeń oraz rozczarowań z rzeczywistości. Jest to historia ludzi, którzy tak naprawdę wkraczają w dorosłość, która wcale nie wygląda tak jakby chcieli. Jest to odpowiedź na to jak spełniać marzenia i się dorobić pozostawiając w tym wszystkim miejsce na życie prywatne. 

Sam styl autora kupił mnie już od pierwszych stron i spowodował, że bardzo dobrze czułam emocje Czaji i jego przyjaciół. Styl ten jest na swój sposób poetycki, momentami wulgarny i ciężki, chociaż także lekki. Zmienia się on jak w kalejdoskopie podobnie jak życiowe doświadczenia naszych bohaterów oraz ich emocje. Widać, że autor genialnie bawi się słowem i w sposób słodko-gorzki przedstawia nam swoje myśli oraz odczucia. 

Ogrom retrospekcji i tak naprawę zlepek wspomnień powodują, że czytelnik popada w swego rodzaju melancholię. Natomiast realizm bijący od treści spowodował, że wczułam się w fabułę do tego stopnia, że nawet nie wiedziałam kiedy skończyłam czytać i było mi mało. Da się tutaj odczuć ogromną tęsknotę za młodością, chęć zmian, ale i ciążącą obawę przed nimi. Jest to książka ukazująca nam ile sprzeczności otacza nas na codzień. Jak splot wydarzeń potrafi odmienić całkowicie nasze życie i na nowo postawić nas przed życiowymi wyborami. Jest to prawdziwa opowieść o życiu, dzięki której czytelnik może poczuć wiele emocji i w której odnajdzie także siebie.





„Dom” to książka, która mnie pochłonęła i zachwyciła. Nie spodziewałam się, że autorowi uda się wywrzeć na mnie takie wrażenie… a jednak! Samo zakończenie jest genialne! Tak naprawdę nie pozostaje mi nic innego, jak tylko polecić Wam tę książkę. Jej się nie da tak łatwo opowiedzieć. Ją po prostu trzeba przeczytać. 


Ocena: ⭐️⭐️⭐️⭐️⭐️/6

Brak komentarzy: