Pomimo, że od śmierci Amy minęło już dwadzieścia lat to Susan Lentigo nie jest w stanie pogodzić się ze stratą ukochanej córki. Chce widzieć jak sprawca okrutnego morderstwa umiera. Jednak, gdy nadchodzi ten moment, a Susan wyrusza w podróż do więzienia do jej umysłu zaczynają dochodzić sygnały, które mogą świadczyć o tym, że zbrodniarz w celi nie zrobił niczego jej córce. Czy chęć zemsty będzie silniejsza? Czy Susan odnajdzie spokój?
Fabuła książki spodobała mi się już od pierwszej strony. Wątek zaginięcia i zamordowania Amy był bardzo realistyczny i w niczym nie przekoloryzowany. Akcja książki być może płynie niespiesznie, ale tak naprawdę nie ma tutaj szansy na nudę. Co chwilę poznajemy nowe fakty z samego zaginięcia i morderstwa. Zastosowane retrospekcje pozwalają nam poznawać historię podczas prowadzonego śledztwa i dwadzieścia lat po jego zakończeniu, kiedy to dopiero winny ma ponieść ostateczną karę za swoje czyny - karę śmierci. To właśnie w tych scenach po latach autor stawia przed nami nowe wskazówki, które mogą świadczyć o tym, że zabójca małej Amy może być na wolności. To w nich widzimy jak pomimo upływu lat matka ofiary dalej się nie pozbierała po śmieci córki. Wraz z Susan przeżywałam wszystkie ciężkie chwile, ale i podziwiłam ją za ogromną siłę oraz determinację doprowadzenia sprawy do końca. Obawiam się, że sama takiej siły bym w sobie nie odnalazła.
Samo zakończenie jest ogromy zaskoczeniem i przyznaję, że nie do końca się go spodziewałam. Jednak zmiażdżyło mnie ono totalnie i naprawdę mi się podobało.
„Życzę mu śmierci” to książka pełna emocji i determinacji. Jestem pod wrażeniem warsztatu pisarskiego autora i tego jak kreuje swoje postaci oraz sprawnie lawiruje pomiędzy wydarzeniami. Dzięki temu książka jest naprawdę genialna i sprawia, że nie jest łatwo o niej zapomnieć. Ilość niewiadomych i fakty, które wychodzą na jaw mrożą krew w żyłach. Zaczynamy się zastanawiać jak można popełnić tak okrutną zbrodnię i jak można zrobić coś takiego drugiemu człowiekowi. Nie zastanawiajcie się tylko sięgnijcie po „Życzę mu śmierci”! Jestem pewna, że będziecie usatysfakcjonowani z lektury.
Ocena: ⭐️⭐️⭐️⭐️⭐️++/6
Brak komentarzy: