„Blizny których nie widać, bolą tak samo jak te widoczne.”
| K. Tomżyńska |
Leanna zostaje zdradzona. Podwójnie. Przez chłopaka oraz przyjaciółkę. Gdy dziewczyna znajduje się w opresji z pomocą przychodzi jej Leonard. Mężczyzn tkwiący w związku bez uczuć. Czy ich spotkanie okaże się być zbawienne dla obojga? Czy będzie wyłącznie przelotnym epizodem?
Muszę przyznać, że „W twoim blasku” to książka z którą bardzo miło spędziłam czas. Z początku może się wydawać, że jest to historia romantyczna jakich wiele. Jednak nic z tych rzeczy. Przedstawiona historia jest emocjonująca, nieprzewidywalna i co najważniejsze zaskakująca. Autorka miała bardzo fajny pomysł na fabułę, który pociągnęła w genialnym stylu. Akcja książki być może nie pędzi jak szalona, ale z całą pewnością do ostatniej strony nie możemy być pewni co jeszcze się wydarzy. Wykorzystanie narracji pierwszoosobowej tylko potęguje w nas emocje z czytania i jesteśmy w stanie lepiej utożsamić się z naszymi bohaterami. A jacy oni są?
Przede wszystkim są niezwykle realni i nie brakuje w nich emocji. Są tacy jak każdy z nas - z wadami, popełniający błędy i starający się być jak najlepszymi wersjami samych siebie każdego dnia. Chociaż jak dobrze wiemy czasami potrafi zabraknąć sił do walki o lepsze życie i własne szczęście. Tak też właśnie jest tutaj.
Ogromnym zaskoczeniem okazało się być dla mnie podzielenie książki na dwie części. Pierwsza część jest dość dramatyczna i w moim odczuciu potraktowana troszeczkę po macoszemu. Jednak druga zdecydowanie wszystko nadrabia! Całość została lepiej dopracowana, a portrety psychologiczne bohaterów są zdecydowanie lepiej dopracowane.
„W twoim blasku” to książka, z która spędziłam bardzo miłe popołudnie. Nie oczekiwałam od niej zbyt wiele. Po prostu spodobał mi się opis i postanowiłam po nią sięgnąć. Niemniej jednak pozycja ta okazała się być dość mocno emocjonująca i życiowa. Bohaterowie musieli mierzyć się nie tylko z pięknym uczuciem, ale i wieloma demonami przeszłości, które odbiły na nich ogromne piętno. Nie zabrakło tutaj także pikantnych scen, które zostały napisane ze smakiem - nie za słodkie, ale i nie za wulgarne. Być może potencjał z fabuły nie został w 100% wyczerpany, ale i tak powieść czyta się świetnie.
Brak komentarzy: